Jak to jest, że jedni wyrabiają się ze wszystkim, a drudzy nie są w stanie osiągnąć nawet połowy tego samego w tym samym czasie? Pierwsze co przyjdzie nam do głowy to tempo pracy wynikające z doświadczenia i umiejętność samoorganizacji.
Rzadko kiedy ktoś zwróci nam uwagę na to, że tracimy czas w kółko na te same niepotrzebne czynności, jeśli sami do tego nie dojdziemy. Jest duża różnica pomiędzy efektywnością a efektownością, kiedy to wydaje nam się, że dużo robimy. Jak wystrzegać się błędów i “nie przepalać” najcenniejszego dla nas czasu? Jak unikać rozpraszaczy, wystrzegać się błędów w samoorganizacji i skoncentrować się na jednym kluczowym zadaniu dnia?
W trakcie tego warsztatu każdy uczestnik dokona rachunku sumienia i przeglądu swoich nawyków, które Charles Duhigg, autor książki „Siła Nawyku” określił jako najważniejsze. Będziemy mieli okazję wywrócić niektóre przekonania do góry nogami i zastąpić je efektywniejszymi rozwiązaniami, ale niekoniecznie bardziej wymagającymi, aby lepiej zarządzać sobą w czasie.
Dla przykładu jedną z najczęstszych potrzeb związaną z tematyką tego warsztatu jest priorytetyzowanie. Nadawania znaczenia temu, co ważne i pilne, aby oddzielić ziarno od plew. Niestety, jeśli nasza praca polega na ciągłym reagowaniu na kwestie, które pojawiają się ad hoc (nagle, niespodziewanie, tu i teraz) to jest to dużo trudniejsze. Na tym warsztacie weźmiemy pod uwagę nasze ograniczenia zawodowe, osobiste i biologiczne, ale jednocześnie podejmiemy się wielu ważnych tematów związanych z zarządzaniem sobą w czasie.
Samoorganizacja wymaga też poświęcenia. Potrzeba zainwestować czas w przygotowanie narzędzi, które mają nam służyć. Dla przykładu wybrać i uzupełnić bank haseł, który pozwoli nam w jednym miejscu bezpiecznie trzymać dane poufne lub wyrobić w sobie nawyk sporządzania uporządkowanych notatek z podziałem poszczególne foldery. To nawyki, nawyki i jeszcze raz praca z nawykami, ale długofalowo staje się to nieodłączną częścią nas, bo pokochamy efektywność.