- 17 marca, 2025
- Artykuły branżowe, Rozmowy TrainBrain Polska
- 10 min czytania
Empatia to jeden z tych elementów, które mogą znacznie poprawić jakość naszych relacji – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Często wiążemy ją ze współczuciem, choć badania pokazują, że nie jest to to samo. Zdaniem Paula Gilberta – jednego z pionierów badań nad współczuciem – empatia bywa wręcz postrzegana jako jedna ze składowych współczucia. Rozumiemy ją jako zdolność do pełnej świadomości własnych emocji i potrzeb oraz do okazywania zrozumienia innym.
Zrozumienie to może być wspierane przez narzędzia psychometryczne, takie jak test Gallupa czy FRIS, które pomagają odkryć nasze naturalne talenty, style myślenia i preferencje komunikacyjne. Wiedza ta, w połączeniu z metodą Non-Violent Communication (NVC), pozwala nie tylko lepiej rozumieć emocje, ale także budować autentyczne, trwałe relacje oparte na głębszym wglądzie w potrzeby i mocne strony innych osób.
- Zadbaj o siebie, zanim pomożesz innym
- Empatia bez słów, czyli sztuka bycia obecnym
- Prosty sposób na lepszą komunikację: cztery kroki NVC
- Nie bój się złości – wykorzystaj ją!
- Kompromis – pułapka czy rozwiązanie?
- Potrzeby są uniwersalne, ale strategie indywidualne
- Racja czy relacja? Jak nie „wygrać” każdej dyskusji i zyskać więcej
Zadbaj o siebie, zanim pomożesz innym
Często nie zdajemy sobie sprawy, jak ważne jest, aby najpierw zadbać o własne emocje i potrzeby, zanim zaczniemy oferować wsparcie innym. Aby być w pełni obecnym dla innych, musimy umieć rozpoznawać i zaspokajać swoje potrzeby. W innym przypadku nasze próby pomagania mogą być nie tylko nieefektywne, ale i dla nas samych wyczerpujące. Porównanie tego do maski tlenowej w samolocie dobrze oddaje istotę problemu – najpierw musimy zadbać o siebie, aby mieć siłę pomagać innym.
Najpierw maskę tlenową zakłada rodzic. Dopiero później zakładamy ją dziecku. I tak jest z empatią.
Nie możemy skutecznie wspierać innych, jeśli sami jesteśmy wyczerpani emocjonalnie. To właśnie dlatego empatia wobec siebie jest fundamentem, od którego powinniśmy zacząć, zanim podejmiemy próby pomagania innym. Uczymy się w ten sposób rozpoznawać swoje granice, co jest ważne i w życiu zawodowym i osobistym, zwłaszcza gdy pojawiają się trudne emocje, takie jak złość.
Empatia bez słów, czyli sztuka bycia obecnym
Potocznie empatię często utożsamiamy ze współodczuwaniem, co może prowadzić do błędnego rozumienia tego pojęcia. W modelu NVC empatia nie polega na braniu na siebie emocji drugiej osoby. Chodzi o bycie obecnym z uczuciami tej osoby i oferowanie jej przestrzeni na wyrażenie swoich emocji – bez potrzeby ich rozwiązywania czy naprawiania. Warto dodać, że w naukowym ujęciu psychologii również współczucie (compassion) nie oznacza przejmowania emocji innych, lecz uważną obecność, troskę i wsparcie, pozwalające dostrzec i zrozumieć cierpienie, nie „naprawiając” go jednak za kogoś. Empatia to przede wszystkim bycie obok drugiego w jego emocjach, dawanie przestrzeni do wyrażenia siebie bez osądów czy nadmiernej ingerencji. Czasami jest to po prostu bycie. Nawet bycie w ciszy.
Ciekawym uzupełnieniem tej perspektywy mogą być wyniki testów psychometrycznych, takich jak FRIS czy Gallup CliftonStrengths. Pomagają one zrozumieć, jak różne osoby reagują na emocje swoje i innych oraz jakie mają naturalne sposoby komunikacji. Na przykład osoba o dominujących talentach „Empatia” lub „Poważanie” w modelu Gallupa może łatwiej zauważać emocje drugiej osoby i dostosowywać swoją obecność do jej potrzeb, podczas gdy ktoś o profilu nastawionym na „Analityka” lub „Zbieranie” może potrzebować większej świadomości, by nie popaść w próby natychmiastowego rozwiązania problemu.
Bycie w ciszy może okazać się potężnym narzędziem empatii, ponieważ daje drugiej osobie czas na poczucie i uświadomienie sobie swoich emocji. Pozwalamy jej na odkrycie, co czuje i co za tym stoi. To nie jest łatwe, ale często bardziej skuteczne niż natychmiastowe udzielanie rad czy pocieszanie. Rozumienie własnych mocnych stron i stylów myślenia, co oferują narzędzia psychometryczne, może być krokiem w stronę bardziej świadomej empatii.
Kilerzy empatii – pułapki, których warto unikać w komunikacji
Jakie zachowania mogą zabić empatię?
- Doradzanie na siłę – udzielanie rad, kiedy nie jesteśmy o to proszeni.
- Pocieszanie – próba pocieszania, gdy druga osoba tego nie potrzebuje, może blokować wyrażenie przez nią emocji.
- Etykietowanie i ocenianie – przypisywanie etykiet lub ocenianie zachowania drugiej osoby, zamyka drogę do prawdziwego dialogu.
- Strofowanie – wytykanie błędów lub karcenie, prowadzi do defensywnych reakcji.
- Ignorowanie emocji – brak uwagi dla uczuć drugiej osoby, sprawia, że czuje się ona niewysłuchana.
NVC uczy, aby unikać takich zachowań i skupić się na dawaniu przestrzeni oraz zrozumienia. Zamiast próbować naprawiać sytuację, czasem lepiej jest po prostu być obecnym, dając drugiej osobie możliwość samodzielnego rozwiązania problemu.
Prosty sposób na lepszą komunikację: cztery kroki NVC
Non-Violent Communication oferuje prosty, ale bardzo efektywny model komunikacji oparty na czterech krokach: obserwacja, uczucia, potrzeby, prośby. Umożliwia on budowanie zdrowych relacji i lepsze zrozumienie siebie oraz innych.
Pierwszym krokiem jest obserwacja – zamiast oceniać sytuację, opisujemy fakty. Zamiast mówić „Masz bałagan”, lepiej powiedzieć „Widzę trzy szklanki i dwa kubki po herbacie na biurku”. Taki opis sytuacji eliminuje osądy, które często prowadzą do niepotrzebnych konfliktów i braku zrozumienia. Warto pamiętać, że oceny tworzą napięcie, a obserwacja faktów otwiera drogę do dialogu.
Następnie należy wyrazić swoje uczucia. Jeśli coś nas denerwuje, warto to wyrazić jasno: „Czuję złość, bo zależy mi na porządku w naszym domu”. To proste stwierdzenie pozwala drugiej stronie zrozumieć, co czujemy, bez konieczności stosowania defensywnych mechanizmów obronnych.
Trzecim krokiem jest zidentyfikowanie potrzeb, które stoją za naszymi emocjami. Na przykład, w sytuacji, gdy czujemy złość z powodu nieporządku, możemy odkryć, że naszą potrzebą jest ład i wzajemne branie siebie pod uwagę w przestrzeni, którą dzielimy z innymi. To właśnie potrzeby są fundamentem, na którym opiera się nasza reakcja emocjonalna. Każde uczucie ma swoje źródło w spełnionej bądź niezaspokojonej potrzebie, co daje nam możliwość lepszego zrozumienia zarówno siebie, jak i innych.
Na końcu formułujemy prośby, które wyrażają nasze oczekiwania, ale dają drugiej osobie przestrzeń do odmowy. Prośba w NVC nie jest żądaniem, ale zaproszeniem do dialogu. „Proszę, żebyś posprzątała do godziny 18:00” nie wymaga posłuszeństwa, lecz otwiera przestrzeń na rozmowę o tym, jak najlepiej zaspokoić potrzeby obu stron. Dzięki temu budujemy relację opartą na wzajemnym zrozumieniu, a nie na presji. Prośba w NVC ma to do siebie, że my mamy zgodę na odmowę drugiej strony.
Nie bój się złości – wykorzystaj ją!
Złość, choć nieprzyjemna, nie jest czymś, czego powinniśmy unikać czy tłumić. To cenny wskaźnik, który pokazuje nam, że nasze potrzeby zostały naruszone. Zamiast obawiać się złości, możemy ją wykorzystać jako narzędzie do rozpoznawania naszych granic. Złość informuje nas o tym, że coś nie działa tak, jak powinno, i daje szansę na refleksję nad tym, co dokładnie jest źródłem naszego niezadowolenia.
Jeżeli mamy te nieprzyjemne uczucia, to jakieś nasze potrzeby są niezaspokojone. Jeżeli są zaspokojone, to czujemy coś przyjemnego, radość, szczęście.
Złość może być sygnałem, że na przykład nasza potrzeba uznania lub sprawiedliwości nie została spełniona. Zamiast tłumić te uczucia, warto je zrozumieć i wyrazić w sposób, który pozwala na znalezienie rozwiązania. W ten sposób emocje stają się przewodnikiem, który pomaga nam zrozumieć, co naprawdę jest dla nas ważne.
Kompromis – pułapka czy rozwiązanie?
W empatii, a szczególnie w NVC, unikamy kompromisu, ponieważ kompromis zazwyczaj oznacza, że obie strony muszą zrezygnować z części swoich potrzeb. W efekcie ani jedna, ani druga osoba nie jest w pełni usatysfakcjonowana. Zamiast tego NVC dąży do znalezienia takich rozwiązań, które uwzględniają potrzeby obu stron w pełni, bez konieczności ustępstw, które mogą prowadzić do frustracji i poczucia niespełnienia. Kompromis często zakłada, że jedna strona musi zrezygnować z ważnej dla niej potrzeby, co może prowadzić do dalszych konfliktów w przyszłości. W empatycznym dialogu chodzi o znalezienie rozwiązań, które wzbogacą obie strony, a nie o osiągnięcie chwilowego porozumienia kosztem głębszych potrzeb.
Krótkoterminowe rozwiązania, długoterminowe konsekwencje
Nakrzyczenie, bierna agresja lub wyręczenie kogoś w pracy, choć może przynieść krótkoterminowe rezultaty, w dłuższej perspektywie absolutnie nie działa, ponieważ niszczy relacje i motywację. Gdy stosujemy takie strategie, być może uzyskamy natychmiastowy efekt, ale jednocześnie wpłyniemy wyjątkowo negatywnie na atmosferę i zaufanie. Osoba, na którą krzyczymy lub którą wyręczamy, czuje się niedoceniona, pominięta lub zdominowana. To prowadzi do narastającej frustracji, strachu, braku zaangażowania i ostatecznie, do zniszczenia relacji. Takie podejście nie pozwala drugiej stronie rozwinąć samodzielności i odpowiedzialności, co sprawia, że z czasem cała struktura współpracy zaczyna się kruszyć. Relacje zawodowe oparte na takich zachowaniach są krótkotrwałe i niosą ryzyko wypalenia oraz utraty zaufania w zespole.
Potrzeby są uniwersalne, ale strategie indywidualne
Wszyscy mamy te same podstawowe potrzeby, choć nasze strategie ich zaspokajania mogą się różnić – podobnie jak różnią się nasze style myślenia i działania wg modelu FRIS. Osoby zorientowane na fakty mogą podejmować decyzje oparte na danych i konkretach, podczas gdy osoby kierujące się wizją będą szukały kreatywnych, niestandardowych rozwiązań. Różne podejścia do tych samych wyzwań mogą być źródłem nieporozumień, ale również inspiracji.
Niezależnie od sytuacji, warto pamiętać, że za każdym zachowaniem stoi jakaś ważna potrzeba, nawet jeśli działania danej osoby wydają się dla nas trudne do zrozumienia. To, co dla jednej osoby – np. skupionej na relacjach – jest naturalną reakcją, dla innej – skoncentrowanej na zadaniach – może wydawać się nieadekwatne. Na poziomie potrzeb każdy dąży jednak do tego samego: spełnienia i zaspokojenia własnych oczekiwań wobec świata.
Jeśli ktoś zachowuje się w sposób, który nas irytuje, warto zastanowić się, jaka potrzeba i jaki styl myślenia kryją się za tym zachowaniem. Zamiast reagować emocjonalnie, możemy spróbować zrozumieć motywacje tej osoby. Uświadomienie sobie, że wszyscy dążymy do zaspokojenia tych samych podstawowych potrzeb, ale w różny sposób, pozwala nam lepiej radzić sobie z konfliktami i trudnościami w relacjach.
Racja czy relacja? Jak nie „wygrać” każdej dyskusji i zyskać więcej
W środowisku zawodowym często dążymy do tego, by mieć rację, zapominając o relacjach. Tymczasem narzędzia takie jak test Gallupa czy FRIS przypominają, że ludzie różnią się pod względem talentów, sposobów myślenia i reagowania w sytuacjach konfliktowych. Zrozumienie tych różnic, a także potrzeb i stylów działania innych osób, pozwala budować relacje oparte na empatii zamiast rywalizacji.
Na przykład test Gallupa pomaga zidentyfikować indywidualne talenty, dzięki czemu łatwiej dostrzec, jak różne osoby podchodzą do problemów czy decyzji. Z kolei FRIS wskazuje, jakie style myślenia dominują w zespole, co może wpłynąć na sposób prowadzenia dyskusji. Relacje międzyludzkie w pracy są kluczowe – wpływają na atmosferę i efektywność zespołu. Dlatego w dłuższej perspektywie relacje oparte na empatii i zrozumieniu tych różnic przynoszą lepsze efekty niż forsowanie swojej racji.
„Chcesz mieć rację czy relację?” – to pytanie warto zadać sobie w każdej sytuacji konfliktowej. Wyniki testów psychometrycznych mogą pomóc spojrzeć na konflikty z nowej perspektywy, dostrzegając, jak nasze działania i potrzeby wpływają na innych. W pracy, gdzie tempo życia często nie pozwala na refleksję, warto się na chwilę zatrzymać i zrozumieć, jak różnorodność talentów i stylów myślenia w zespole może wspierać efektywną współpracę.
Podsumowanie
Empatyczne podejście do pracy z innymi, wspierane przez narzędzia takie jak testy psychometryczne, przynosi wiele korzyści. Ułatwia budowanie zaufania, poprawia motywację i pomaga w rozwiązywaniu konfliktów w sposób, który nie eskaluje napięć. W dłuższej perspektywie takie podejście prowadzi do większej efektywności i lepszej atmosfery w zespole.
Empatia to nie tylko narzędzie do rozwiązywania problemów, ale także sposób na budowanie zdrowych relacji. Kiedy koncentrujemy się na zrozumieniu emocji, potrzeb i indywidualnych predyspozycji, zamiast na szybkich ocenach, otwieramy się na głębsze porozumienie. Taka refleksja, wsparta wiedzą z badań psychometrycznych, ma moc przemiany zarówno relacji osobistych, jak i zawodowych.
Sprawdź pozostałe artykuły

4 sposoby zwiększania zaangażowania pracowników dzięki kulturze zorientowanej na rozwój
Czytaj dalej
Zachowawczość w zarządzaniu: Koszty i ryzyka pasywności, rezygnacji i zachowawczej postawy liderów
Czytaj dalej




